Forumowe gadgety

Aktualności

Autor Wątek: Najgorsze żyletki.  (Przeczytany 50746 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11781
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #15 dnia: Października 04, 2015, 19:18:12 »
Robert, mój dopiero powstanie :) Po testach w ciemno.

Maciek.

Offline Piotr

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1205
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #16 dnia: Października 04, 2015, 19:27:18 »
BIC i SuperMax - obie dobre jedynie do ostrzenia ołówków...

Offline Jaeger-LeCoultre

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1639
  • R41, R89, W10, W11, Gillette Adjustable
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Wiek: 32
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #17 dnia: Października 04, 2015, 20:20:44 »
Wilkinson, derby, isana, może dorco i astra sp.
Bica i supermax na szczęście nie testowałem.


Żyję biednie - jem ser z pleśnią, piję stare wino, mój samochód nie ma dachu, a telefon klawiatury.

Offline Czupirambir

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1964
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #18 dnia: Października 04, 2015, 20:24:08 »
BIC, Supermax Stainless nie nadają się do niczego, Wilkinson i Triton R3, dalej Isana.

Offline Dziki_Koziol

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 2087
  • Boomala tomala a malonga aryki takana a pitonga!
  • Miejsce pobytu: Bydgoszcz
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #19 dnia: Października 04, 2015, 21:42:04 »
O proszę, a kiedyś był szał na Tritony...
Maszynka: Edwin Jagger R41
Żyletki: Astra SS
Mydło: Proraso zielone
After Shave: Różne płyny

"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała."
Jan Oborniak

Offline Czupirambir

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1964
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #20 dnia: Października 04, 2015, 21:44:18 »
Dla mnie dwa nienajgorsze golenia to taki średniak ;)

Edyta:
Sam kupiłem na początku przygody z TG 100szt. pod wpływem forum rotfl
« Ostatnia zmiana: Października 04, 2015, 21:46:49 wysłana przez Czupirambir »

Offline Frugo

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 509
  • Wiek: 47
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #21 dnia: Października 04, 2015, 21:45:16 »
Dorco , BIC razem na zaszczytnym pierwszym miejscu.

Offline Mario8

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 125
  • Miejsce pobytu: Zduńska Wola
  • Wiek: 36
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #22 dnia: Października 04, 2015, 21:54:47 »
Dla mnie mega szajsem okazał się Wilkinson i Isana dla innej buzi może to być nr1  :)

Offline korea83

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1867
  • Miejsce pobytu: Kościan
  • Wiek: 35
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #23 dnia: Października 04, 2015, 21:57:04 »
Tak sobie myślę, że najgorzej wspominam żyletki Merkur...  hmmm

Tritony są całkiem niezłe. Nie są może demonami skuteczności, ale golą bardzo przyjemnie :)
MnŻ: Muhle R89, nierdzewny Generał
Pędzel: Muhle CLASSIC 93K256, Semogue SOC borsuk, Semogue SOC dzik, syntetyk Plisson, syntetyk Yagi

Offline princehammer

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 364
  • Miejsce pobytu: S
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #24 dnia: Października 04, 2015, 22:05:27 »
BIC, Wilkinson, Supermax Stainless, Triton R3 - szkoda czasu i zdrowia na te żyletki!
KIEDY STRACH ZAPUKAŁ DO DRZWI, ODWAGA POSZŁA BY JE OTWORZYĆ I ZA DRZWIAMI NIC NIE BYŁO

Offline SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 7844
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 40
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #25 dnia: Października 04, 2015, 23:08:04 »
Ja o dziwo, mocno poharatałem się:
- Astra SS
- Rapira Swedish Supersteel
- KAI (!)

Natomiast z racji przeglądania forum przed rozpocząciem przygody z TG: BIC, Wilkinsony i kilka innych sobie od razu odpuściłem :D
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Offline zennhorst

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 40 i 6
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #26 dnia: Października 04, 2015, 23:14:12 »
Nie cierpię żyletek Astra, próbowałem kilka razy, rożne rodzaje, różne źródła .. I zawsze twarz podrażniona. :'(
Nie lubię rownież żyletek z St. Petersburga  ;)
"honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere"
zennhorst

Offline korea83

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1867
  • Miejsce pobytu: Kościan
  • Wiek: 35
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #27 dnia: Października 04, 2015, 23:26:30 »
- Rapira Swedish Supersteel

Co tam Merkury, które wymieniłem... Zapomniałem o Rapira. NAJGORSZE, absolutnie.
MnŻ: Muhle R89, nierdzewny Generał
Pędzel: Muhle CLASSIC 93K256, Semogue SOC borsuk, Semogue SOC dzik, syntetyk Plisson, syntetyk Yagi

bigmaciek

Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #28 dnia: Października 04, 2015, 23:28:36 »
Ja nie mam klasyfikacji najgorszych żyletek. Wszystkie są dobre. Problem w przygotowaniu zarostu, maszynce w w technice golenia. Co innego trwałość i powtarzalność.

Np kultowe LB w ASD2 to porażka a w iKon OC rewelacja. Nie piszę tego z powodu ostatniej oferty sprzedażowej. Tak mi się skojarzyło.

Jeśli już mówimy o najmniej trwałych to zaliczę do nich jedynie Triton. BIC jest może mniej trwały w maszynkach ale za to w BNŻ jest świetny. Zresztą co do BIC'a to zamierzam zweryfikować swoją opinię poddając ją próbie LEA Royal. Dziś było 13-golenie w 37c. No problem do PN aczkolwiek już czuć delikatne szarpanie. W każdym razie bez podrażnień i zacięć. Zobaczymy jak BIC sobie poradzi.  :) Wszystko będzie tak samo: przygotowanie, 34c potem 37c.

Tak na marginesie. Jak się używa tych samych kosmetyków, jednej maszynki, jednej żyletki, tej samej techniki to można się przyzwyczaić, że każde golenie będzie komfortowe. I po co się męczyć eksperymentami?  ;D

Offline Czupirambir

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1964
Odp: Najgorsze żyletki.
« Odpowiedź #29 dnia: Października 05, 2015, 06:45:08 »
bigmaciek, jeśli znalazłeś najlepszy dla siebie zestaw to gratuluję ;) Ja wciąż szukam i testuję. Poza tym dostarcza mi to sporo frajdy ;)