Forumowe gadgety

Autor Wątek: Zużyte żyletki.  (Przeczytany 89156 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Scurra

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 70
  • Miejsce pobytu: Chrzanów
  • Wiek: 25
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #60 dnia: Marca 30, 2014, 22:15:27 »
Co? Co?
Pomysł podłapany przez was, po lekturze tego wątku. Jeśli z połączonych żyletek można zrobić 'pas' to i łańcuch też będzie nie gorszy. Moja choinka, to i mój łańcuch ;)

[Edycja] Oczywiście proszę temat łańcucha traktować z przymrużeniem oka ( ;)), chodziło mi oczywiście o zaznaczenie samego faktu 'zbieractwa'
« Ostatnia zmiana: Marca 30, 2014, 22:41:37 wysłana przez Scurra »

bihac

Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #61 dnia: Marca 31, 2014, 06:17:45 »
Ostatnio miałem okazję być w sortowni odpadów komunalnych czy wiecie, że w większości przypadków taki sort odbywa się ręcznie? dobrym pomysłem jest jednak zabezpieczenie żyletek.

Offline Figon

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1397
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #62 dnia: Marca 31, 2014, 09:37:18 »
Ale z tego co wiem sortują w rękawicach a nie gołymi rękami. W takim wypadku igły są dużo groźniejsze imo. Żyletka nie zrobi krzywdy przez rękawicę.

Offline Jaeger-LeCoultre

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1639
  • R41, R89, W10, W11, Gillette Adjustable
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Wiek: 32
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #63 dnia: Marca 31, 2014, 10:00:09 »
Może też przestanę wyrzucać żyletki, a zacznę zbierać w jakimś pudełku  hmmm miałem kiedyś taką metalową skarbonkę PKO...

Łańcuszek z żyletek dla teściowej... to byłoby coś wymownego i od serca  ook


Żyję biednie - jem ser z pleśnią, piję stare wino, mój samochód nie ma dachu, a telefon klawiatury.

bihac

Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #64 dnia: Marca 31, 2014, 12:10:06 »
...w rękawicach czy bez nie ma potrzeby narażać innych na niebezpieczeństwo.
...łańcuszek od serca mówisz  hmmm....




Skanderbeg

Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #65 dnia: Marca 31, 2014, 12:15:52 »
Ja wykorzystuję dyspenser do maksimum: do dolnego "schowka" ładuję 15/16 zużytych żyletek, a część "górną" (firmowo zawierającą świeże żyletki) dopycham kolejną partyjką 30/32.
Alternatywnie, taką samą liczbę żyletek wsadzam w firmowe tekturowe pudełeczko (np. od Gillette Silver Blue).
Przed wyrzuceniem, całość oklejam grubą taśmą pakową. Aby więc zrobić sobie krzywdę, ktoś musiałby rozdłubać taki pakunek - myślę jednak, że nikomu by się nie chciało tracić tyle czasu.  :)

Offline Batman

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 465
  • chory ale natchniony
  • Miejsce pobytu: Dolina Noteci
  • Wiek: wg. mnie za dużo
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #66 dnia: Marca 31, 2014, 18:27:17 »
Ja nigdy nic ostrego nie wyrzucam do kosza. Moja praca wiaze sie z uzywaniem igiel i caly okres nauczania mielismy walkowane, ze nie wolno nic ostrego wyrzucac do smieci, poniewaz osoby odpowiedzialne za utylizacje odpadow moga sie przypadkowo zakluc. I tak mi zostalo :-D

Wysłane z mojego Timor 1321 Gun Metal

Batmanistycznie www.mOTO-batman.pl - nie tylko moto
------
Maszynka: R41-SSH-01/-A1R, LUX, A1R
Pędzel: Vulfix VS1,  Semogue 1305 Polonia (nierozpakowany ;) )

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16673
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #67 dnia: Marca 31, 2014, 19:25:59 »
Również nie wyrzucam zużytych żyletek do kosza. Mam odbiorcę  :)
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline ED

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Barbarus hic ego sum, qui non intellegor ulli.
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 28
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #68 dnia: Marca 31, 2014, 19:28:30 »
Robson napisz coś więcej o tym odbiorcy, co dalej się dzieje z nimi?
Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią, mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

Offline Figon

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1397
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #69 dnia: Marca 31, 2014, 19:40:31 »
Są przetapiane na czołgi ;)

Offline oski

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 3279
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #70 dnia: Marca 31, 2014, 19:41:13 »
Robson, mam nadzieję, że "odbiorca" się po Tobie nie dogala tymi żyletkami? ;D

Offline Figon

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1397
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #71 dnia: Marca 31, 2014, 19:42:43 »
Może odbiorca skrobie akwarium?

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16673
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #72 dnia: Marca 31, 2014, 20:09:43 »
Śmiejcie się, śmiejcie  :).

Robson, mam nadzieję, że "odbiorca" się po Tobie nie dogala tymi żyletkami? ;D
Raczej nie, słyszałem że pakuje w papierki i sprzedaje na jakimś forum o TG  ;D

A tak poważnie to mój sąsiad usłyszał kiedyś, że golę się między innymi mnż i zapytał czy mógłbym mu ewentualnie zostawiać te zużyte. Z tego co wiem jemu są niepotrzebne -  zbiera je dla kogoś z rodziny. Prawdę powiedziawszy nigdy nie pytałem po co, ale przy okazji mogę zasięgnąć języka.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline oski

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 3279
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #73 dnia: Marca 31, 2014, 20:19:27 »
To już wiem, gdzie nie zaopatrywać się w żyletki ;D

Offline silver

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Miejsce pobytu: W-wa
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #74 dnia: Marca 31, 2014, 21:38:35 »
Ja plastikowe pudełko po isostar wykorzystalem