Forumowe gadgety

Autor Wątek: Zużyte żyletki.  (Przeczytany 88146 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Krile

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Miejsce pobytu: Częstochowa
  • Wiek: 43
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 18, 2012, 20:04:59 »
A przepraszam, czy ktoś może zna takie urządzenie ?



To urządzenie z PRL-u do ostrzenia żyletek  ;D  nowatorska myśl techniczna.( i problem zużytych żyletek znika)


PS
Lecz nie bardzo wiem jak to działa  :question:

Offline Vyborny

  • *
  • Wiadomości: 1490
  • Miejsce pobytu: Trzebnica/Wrocław
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #31 dnia: Grudnia 18, 2012, 23:18:07 »
Widziałem to na Allegro kiedyś. Wkładasz żyletkę, zamykasz. Wieszasz za jeden koniec na przykład na klamce, chwytasz za urządzenie i ciągniesz kilkukrotnie za drugi koniec sznurka(z tą kulką). Wykonując tę czynność wprawiasz te mini ostrzałki w ruch i ostrzą one żyletkę. Tak jakbyś odpalał kosiarkę. tylko nie urwij sznurka :azn:     

Offline reza

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 427
  • Wiek: 40
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 19, 2012, 09:37:32 »
Moim zdaniem nie warto takiej maszynki kupować bo żyletki są tanie i szkoda zachodu  :)


Offline Pieter

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 3048
  • Miejsce pobytu: Poznań
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #34 dnia: Stycznia 09, 2013, 10:25:47 »
Ładne. ale w sumie każda świnka-skarbonka się nada. Tylko wg mnie to nadal nie rozwiązuje problemu, bo w koncu trzeba te żyletki wysypać do kosza, a można było każdą pojedynczą po zużyciu... ;) Fajnie by było znaleźć jakieś rozwiązanie, żeby te żyletki jakoś spożytkować. Gdyby używanie żyletek było powszechne, wtedy nawet sens miałoby jakieś zbieranie ich dla złomu. Jechałby taki uliczką i zbierał z specjalnych puszek wystawionych na zewnątrz, powiedzmy raz w na kwartał

Offline Vyborny

  • *
  • Wiadomości: 1490
  • Miejsce pobytu: Trzebnica/Wrocław
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #35 dnia: Stycznia 09, 2013, 16:21:45 »
Dokładnie, każda skarbonka się nada a tak jak mówi kolega Pieter trzeba ją potem i tak opróżnić. Ja zużyte żyletki ostatnio daję tacie bo on sobie nimi coś tam skrobie jak odnawia jakiś antyk.

Offline gombrowitch

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 857
  • Miejsce pobytu: Polska
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #36 dnia: Stycznia 09, 2013, 18:07:49 »
Ja zostawiam matce. Nogi sobie potem tym goli.

Offline niesob

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Miejsce pobytu: Wrocław
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 09, 2013, 18:48:28 »
ja trzymam w opakowaniu na żyletki. Jak będę coś potrzebował pociąć to wyciągnę sobie i potnę.

Czy żyletki nie podpadają pod odpady medyczne, i jak byśmy ich chcieli wyrzucić naraz więcej to ktoś może się tym zainteresować?

Offline Chilon

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #38 dnia: Stycznia 09, 2013, 22:15:49 »
Ja odwijając nową z papierka zawijałem w ten papierek starą i wywalałem do kosza. Teraz przy kolejnym podejściu do maszynki na żyletki pewnie będę robił tak samo.

Offline KrzychuXYZ

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 263
  • Miejsce pobytu: Wrocław
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #39 dnia: Lutego 10, 2013, 02:08:49 »
Przy cięciu małych płytek styropianowych tępym nożykiem zdałem sobie sprawę, że to mi nie wystarcza - nożyk "darł" styropian zamiast go ciąć. Zdałem sobie sprawę, że mam coś ostrzejszego - zużyte żyletki (przeznaczone do recyklingu ^^). Żyletka taka jest bowiem nadal ostra, bardzo łatwo, szybko i przyjemnie cięło mi się styropian. Ale wymyśliłem inny patent:



Pół żyletki wkręcone w nożyk modelarski. Może nie wygląda to estetycznie, ale działa i jest wygodne.  ook

Offline Łotson

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Miejsce pobytu: Lublin
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #40 dnia: Lipca 20, 2013, 11:36:22 »
A ja mam dwóch zaprzyjaźnionych akwarystów i oddaję im te żyletki. Mają oni takie skrobaczki do pozbywania się glonów i osadów z boków akwarium.

Offline kfgz

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1172
  • Miejsce pobytu: Supraśl
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #41 dnia: Lipca 20, 2013, 11:50:25 »
Ja z kolei od czasu do czasu lutuje coś z żyletek. Moim marzeniem jest zrobienie trójkąta Sierpińskiego przynajmniej 3-go stopnia.
130F02041B18AB "... a gdybym był młotkowym, w fabryce z młotkiem szalał..."

martinus77

Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpnia 28, 2013, 11:00:47 »
Ja zużytą żyletkę zawijam w papierek (oryginalny), przełamanie na pół i do kosza  :)

Offline Dziki_Koziol

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 2087
  • Boomala tomala a malonga aryki takana a pitonga!
  • Miejsce pobytu: Bydgoszcz
Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpnia 28, 2013, 11:51:30 »
Moimi podstawowymi żyletkami są Isany i dzięki plastikowemu dyspenserowi nie mam problemu ze zużytymi egzemplarzami.  ook
Maszynka: Edwin Jagger R41
Żyletki: Astra SS
Mydło: Proraso zielone
After Shave: Różne płyny

"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała."
Jan Oborniak

martinus77

Odp: Zużyte żyletki.
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpnia 28, 2013, 12:02:47 »
Wiem, teraz mi to uświadomiłeś, a ja te plastikowe pudełeczka wyrzuciłem, a żyletki mam luźno w szkatułce...oczywiście w papierkach :azn: