Forumowe gadgety

Autor Wątek: Wilkinson Sword  (Przeczytany 72489 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ultra00

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Miejsce pobytu: Chorzów/Górny Śląsk
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 30, 2013, 07:16:44 »
A ja jestem z tychże żyletek bardzo zadowolony, czemu dałem temu wyraz juz niejednokrotnie na tym forum...
Za każdym razem 5/6 komfortowych goleń po dwa przejścia plus ewentualne poprawki.
Do tego w miarę przyzwoita cena i ogólna dostępność  ook
Pozdrawiam
Robert

martinus77

Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 30, 2013, 08:51:57 »
Plusem tych żyletek jest to że nie mają tego kleju, jak np. Gillette czerwone czy nacety, ten klej doprowadza mnie do furii.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 30, 2013, 16:52:29 wysłana przez Rabarbar »

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #17 dnia: Września 08, 2013, 20:50:09 »
Kiedyś to Wilkinsony były moimi ulubionymi żyletkami bo kosztowały 3.5zł i goliły bardzo dobrze. Od momentu gdy przestali je pakować w te czarne pudełka straciły na jakości :/ te w białych były zdecydowanie łagodniejsze. Nie wiem co oni z nimi zrobili ale szarpią strasznie i zostawiają kilkanaście mikrozacięć na twarzy nie wiedząc nawet kiedy się je zrobiło  ??? ostatnio zakupiłem na targowisku te żyletki pakowane w białe pudełka no i cud  shave1 inne golenie hmmm  Teraz cena ich zbytnio nie poszybowała do góry w ciągu 5 lat z 3.5zł na 4.5zł więc jeszcze nie ma tragedii. Dla porównania Polsilverki kiedyś kupowałem za 3zł a teraz są za 6zł :( o Iridiumach wolę nawet nie gadać.

Offline ultra00

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Miejsce pobytu: Chorzów/Górny Śląsk
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #18 dnia: Września 08, 2013, 21:49:21 »
Czy ja wiem czy nie poszybowała....
Ostatnio widziałem je w Rossmannie za 5,99. Więc chyba szybują...
Pozdrawiam
Robert

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #19 dnia: Września 08, 2013, 23:29:15 »
Z tymi cenami to zależy też od wielkości miasta. Nad morzem nie udało mi się ujrzeć żyletki nigdzie  ??? W Kędzierzynie Koźlu spotkałem paczkę Wilkinsonów za ponad 6 zł :O W Katowicach podobnie. W mniejszych pipidówach typu Ruda Śląska można je zakupić za 3.99zł :) Dlatego ciekawi mnie jaka jest ich wartość hurtowa bez narzuconej marży  hmmm

Offline hendrix89

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 110
  • Miejsce pobytu: Sosnowiec
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #20 dnia: Września 08, 2013, 23:47:39 »
Ja teraz używam Wilkinsonów do Wilkinsona Classic - teraz czekam na kilka rodzajów Gillette - blue silver, platinum, zwykłe, 7 o'clock, także dopiero porównam je do innych żyletek, nie mniej w porównaniu do systemówek - bajka. Stępiły mi się dopiero po 3 goleniach. Jeszcze 3 razy dałem radę się ogolić, chociaż z trudem.  Systemowe czy to jednorazówki, czy wkłady Wilkinson Titanium Quattro, czy Gillette Fusion - 1-2 użycia i na śmietnik. Folię w Braun Cuzer zajechałem po 9 miesiącach golenia i to co kilka dni. Także póki co jestem zadowolony z żyletek Wilkinsona ;)

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #21 dnia: Września 08, 2013, 23:50:16 »
Kolego Ultra00 zamiast zaopatrywać się w rossmannie zajrzył do tej hali targowej na Wolce w Chorzowie, tam jest dział drogeria, nie wiem jak teraz ale 2 lata temu kupowałem tam żyletki i były jakoś po 4zł  ook

Offline michals

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1342
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #22 dnia: Września 18, 2013, 11:26:33 »
Nie mam dużego doświadczenia - wczoraj 7 TG.
6 pierwszych Isana. Wiadomo pierwsze dwa golenia masakra.
4 kolejne już z dużą przyjemnością. Isany były używane po 3 razy.
Wczoraj do Wilkinsona Classica wsadziłem żyletkę dołączoną do zestawu (czarne opakowanie).
To zdecydowanie nie było miłe golenie. Zacięcia plus podrażnienia. Będę jeszcze próbował, ale jak
będzie tak dalej to się rozstaniemy na dłużej....

Offline Piotr

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1191
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #23 dnia: Września 18, 2013, 11:55:12 »
A ja właśnie przedwczoraj zakupiłem Wilkinsona i po ogoleniu się załączoną żyletką złego słowa powiedzieć nie mogę - komfortowe golenie, żadnych zacięć, podrażnień itp.  Zobaczymy jak będzie dzisiaj...
Nie tak dawno pisałem, że Wilkinsony się popsuły ( używałem ich w Timorze i nie było to zbyt miłe) a tu taka niespodzianka - to chyba kwestia kiepskiej powtarzalności.

Offline michals

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1342
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #24 dnia: Września 18, 2013, 11:58:45 »
Dlatego napisałem, że jeszcze dam im szansę. Może inne będą lepsze.
A może to co ładują do kompletu z maszynką to egzemplarze zamiecione z fabrycznej posadzki  ;D

Offline maciek1984

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 512
  • Miejsce pobytu: Lublin
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #25 dnia: Września 18, 2013, 12:01:05 »
osobiście zużyłem tylko jedno opakowanie tych żyletek i tak , nie są złe ale szału nie ma. Dość długo wytrzymują , ale komfort golenia nie jest taki jaki bym chciał. Osobiście wolę kupić opakowanie isany , gdzie zamiast 5 jest 10 szt. , i lepiej tną ( zarost nie skórę ) jak dla mnie.
Osobiście nie wrócę do tych żyletek szybko.
Pozdrawiam Maciek :)

Offline hendrix89

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 110
  • Miejsce pobytu: Sosnowiec
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #26 dnia: Września 20, 2013, 01:57:51 »
Ja się wypowiem o Wilkinsonach jeszcze raz. Otóż używałem, teraz badam kolejne opcje ;)
Uważam, że mają całkiem dobrą jakość na tle porównawczym ook

Offline reza

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 427
  • Wiek: 40
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #27 dnia: Września 20, 2013, 09:04:29 »
Zyletki Wilkinson jak dla mnie są tylko nieco lepsze niż Bic

Offline Artur

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 48
  • Miejsce pobytu: Toruń
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #28 dnia: Grudnia 10, 2013, 18:57:51 »
Za mną trzy golenia rzeczonymi żyletkami i jak narazie jest dobrze. Przy dłuższym zaroście (2-3 dniowy) sprawują się znakomicie. Pierwszy raz goliłem nimi właśnie taki dłuższy zarost i było to moje najbardziej komfortowe golenie od początku mojej przygody z TG. Przy krótszym zaroście już trochę szarpią.


Edit:

Im więcej goleń mam za sobą żyletkami Wilkinsona tym bardziej zaczynają mi się one podobać. Narazie ulepszam technikę (ile przejść czy ewentualne poprawki) i widać światełko w tunelu.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 16, 2013, 21:32:53 wysłana przez Artur »
Maszynka: EJ DE89BA11-BL; Żyletki: Isana, Gillette Stainless, Wilkinson; Pędzel: Vulfix VS 1; Krem: Nivea Sensitive;
Po goleniu: AS Bond expert sensitive, balsam Nivea Originals.

Offline RedMarshallec

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 82
  • Miejsce pobytu: Mysłowice
Odp: Wilkinson Sword
« Odpowiedź #29 dnia: Stycznia 17, 2014, 11:34:14 »
Czy to możliwe, że mam taki zarost, że wczoraj się goliłem i było supcio prawie, że PN a dzisiaj... jeden dzień PO jestem cały pocharatany zakrwawiony obszczypany wogóle leże z ręcznikiem z lodami na kanapie i kwicze... HELP bo mam załamke nie wiem skoro wczoraj się umiałem ogolić dzisiaj nic specjalnie niesamowitego nie było i jest lipa -.-'

BTW : apropo wyżej ... ja się nimi golę codziennie ... one się do tego nie nadają?
MNŻ : Wilkinson Sword Classic | 2xGillette Nacet | Wizamet W6 | Wizamet W10
Żylety : (testy) Feather | ISANA | Wilkinson Classic
Kremy : Lider Classic | Lider Active | WARS | Nivea Blue | Palmolive AloeVera