Forumowe gadgety

Autor Wątek: Feather  (Przeczytany 283195 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bartgee

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 607
  • kanał YouTube: https://bit.ly/2ZEKBhi
  • Miejsce pobytu: Przywidz, pomorskie
  • Wiek: 45
Odp: Feather
« Odpowiedź #1215 dnia: Kwietnia 28, 2021, 21:47:02 »
Pierwsze golenie FEATHEREM jest idealne. Po nim staje się zdecydowanie bardziej tępa, ale wciąż fajna. Nawet pięć/sześć bardzo komfortowych goleń. Szóste i siódme jest już tylko komfortowe, ale nie jakieś złe. Po prostu jest wtedy jak ASTRA SUPERIOR PLATINUM. Po siedmiu dniach kosz. Nawet jeśli ktoś wyrzuca FEATHERA po jednym, dwóch czy trzech goleniach to jestem w stanie to zrozumieć. Nawet w przypadku tej żyletki nie jest to jakiś kosmiczny koszt w skali miesiąca. O wiele lepiej sprawuje mi się BIC CHROME PLATINUM, ale wrażenia z używania BICa opiszę w odpowiednim wątku.
Szawetki FAC TOP 5: 1. Feather Artist Club SS 2. Feather Artist Club SR 3. Chiński klon KAI CAP-RW 4. KAI Captain Standard 5. chiński klon FEATHER ARTIST CLUB SS
MNŻ TOP 5: 1. Merkur Progress 2. Fatip Piccolo OC 3. Fatip Piccolo Storto OC Slant 4. Merkur 37C Slant 5. Merkur 34C

Offline berry501

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 102
  • Miejsce pobytu: Poznań
  • Wiek: 46
Odp: Feather
« Odpowiedź #1216 dnia: Kwietnia 29, 2021, 10:27:09 »
Kiedy natknąłem się na ten wątek, czym prędzej ruszyłem do łazienki wrzucić pędzel do wody, usłyszałem tylko jak żona rzuciła: "miałeś się dzisiaj nie golić"...
Otóż, kilka miesięcy temu kupiłem czarnego Feather-a i po kilku goleniach zupełnie się do tych żyletek zniechęciłem. Nie tylko po pierwszym, ale i po następnych goleniach pojawiły się podrażnienia. Skóra jakby nie wytrzymywała zbytniej ostrości. Nie miało znaczenia jakich kosmetyków użyłem, golenie bardzo skuteczne ale już w jego trakcie czułem zbytnią agresywność czy też ostrość żyletki. I od razu przypominał mi się pewien dowcip jak to jeden golarz chwali się innemu, że wynalazł uniwersalną maszynę do golenia, trzeba tylko włożyć w nią głowę i tyle. Ten drugi na to: "Ale każdy ma inny kształt twarzy!" - "Ale tylko przed pierwszym razem"- odparł wynalazca. Używałem bardzo budżetowej maszynki Van Der Hagen i to był chyba ten problem.
Dziś Feather-a włożyłem do R89 i chyba zmieni się moje zdanie co do tych żyletek. Golenie skuteczne i bez podrażnień, choć czuć ostrość żyletki. Wcześniej w R89 była żyletka Van Der Hagen (kiepskie połączenie), która z kolei lepiej się sprawuje w maszynce tej samej firmy.
Następnym razem spróbuję się ogolić Feather-em w innej, bardziej agresywnej maszynce.
Myślę, że do Feather-a potrzeba nie tylko odpowiedniej maszynki ale też wprawy w posługiwaniu się nią.
Pozdrawiam forumowiczów i gładkości życzę   ;)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 29, 2021, 10:48:02 wysłana przez berry501 »

Offline tom106

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 322
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 45
Odp: Feather
« Odpowiedź #1217 dnia: Lipca 25, 2021, 11:42:44 »
Przez 2 ostatnie lata próbuje się przekonać do tych żyletek i się stało. Od kilku miesięcy żyletki Feather mi bardzo odpowiadają w Yaqi katana, w moim przypadku to idealne połączenie. Natomiast wszyscy je chwalą w R41 a dla mnie to nieakceptowalne połączenie.
"Ten, kto podąża za tłumem, nigdy nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto podąża sam, znajdzie się w miejscu, do którego nikt jeszcze wcześniej nie dotarł". - Albert Einstein

Offline kolendziak1

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 134
  • Miejsce pobytu: Niemcy
  • Wiek: 27
Odp: Feather
« Odpowiedź #1218 dnia: Września 26, 2021, 22:33:47 »
Dziś w mojej MNŻ EJ DE89 przesiadłem się z Persony na żółte piórko. Odniosłem wrażenie, że żyletka była bardzo głośna i delikatnie skakała po zaroście. Co prawda starałem się nie dociskać bardziej niż zwykle z racji, że to ponoć najostrzejsza blaszka do golenia. Oczywiście cała reszta została bez zmian. Przed był prysznic, peeling i zielone proraso jako pre shave. Czy u kogoś ucho też to dostrzegło? A może trafiłem na "tępą" partię ?
Jakbym nie chciał się golić do PN to jechałbym elektrykiem.

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16626
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Feather
« Odpowiedź #1219 dnia: Września 26, 2021, 22:42:48 »
Może pechowy egzemplarza? Generalnie u mnie żółte Feathery podczas pierwszego użycia nigdy nie były tępawe, co najwyżej zbyt agresywne.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline akordeoniusta

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 208
Odp: Feather
« Odpowiedź #1220 dnia: Września 27, 2021, 11:31:10 »
U mnie pierwsze golenie Featherem zawsze jest mniej komfortowe ale następne już dobrze żyletka wytrzymuje cztery golenia i staje się lekko szarpiąca przy czwartym czy golę się Merkurem 34C czy Pearl Flexi v6 regulowaną czy EJ89.

Offline Łapacz z Sacramento

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1315
Odp: Feather
« Odpowiedź #1221 dnia: Września 27, 2021, 18:58:26 »
Cytat: tom
wszyscy je chwalą w R41 a dla mnie to nieakceptowalne połączenie.
Tak, to jeden z przesądów pokutujących na forum, dzięki którym 41ka zyskała zł sławę.
Nielogiczny i sprzeczny z doświadczeniem emiprycznym.
Ta agresywna maszyna znakomicie wspógra z łagodnymi żyletkami, np. Rapirą Platinum. Feathery to przereklamowane agresory.
Ps. czarne i żółte to te same żyletki, czarne są konfekcjonowane zagranicę (odpowiedź mailowa producenta na zadane kiedyś pytanie)

Offline jaro82

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 455
  • Miejsce pobytu: Ostrowiec Św.
  • Wiek: 40
Odp: Feather
« Odpowiedź #1222 dnia: Września 27, 2021, 19:32:14 »
@Łapacz z Sacramento: Dokładnie tak. U mnie R41 "zadziałała" z łagodnymi żyletkami: Rapira PL, Astra SS, Gillette 7 o'clock SS.
MNŻ: Rockwell 6C, DSCosmetic T7-SE, S9, Gillette King C, Muhle R89, R41, Merkur 34C, Razorock 37, Fatip CC Grande
P: Frank Shaving, Omega 11137, Semogue 610, Yaqi Sagrada Familia, Omega S-Brush

Offline les

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 220
  • Miejsce pobytu: polska
  • Wiek: 47
Odp: Feather
« Odpowiedź #1223 dnia: Września 27, 2021, 20:08:59 »
Takie mam osobiste spostrzeżenie. Golę się tradycyjnie rok z ogonkiem. Featherów używałem prawie od początku w r89 i merkurze cc. Kiedy sprawiłem sobie roccę, to się rozczarowałem i do rocci i do featherów. Później zaryzykowałem jeszcze feathery w stando mate. Ogolony nie byłem, podrażnienia miałem. Czas płynie i człowiek, nawet taki, co to zbliża się do pięciu dych się uczy. Wróciłem do stando mate i featherów po jakiejś półrocznej przerwie. Ogoliłem się idealnie i łagodnie. O czym to świadczy? O niczym szczególnym - studium przypadku.
No może jeszcze to powiem, że rocca to jedna z moich ulubionych maszynek, choć akurat nie z featherami. Jeszcze nie badger12
« Ostatnia zmiana: Września 27, 2021, 20:16:18 wysłana przez les »

Offline ProgFan_87

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 122
  • Miejsce pobytu: UK
  • Wiek: 34
Odp: Feather
« Odpowiedź #1224 dnia: Kwietnia 15, 2022, 12:13:34 »
O tych żyletkach napisano już chyba wszystko. Dodam tylko od siebie że jak dla mnie są dosyć średnie. Już po pierwszym goleniu czuć że żyletka jest bardziej tępa także taki trochę przereklamowany ten demon ostrości. Pomiędzy 2-5 goleniem oceniłbym ją na poziomie zielonej Astry, Gillette Silver Blue lub czarnej Gillette 7o clock  Pod względem wytrzymałości jeat calkiem przyzwoicie: 6-7 goleń udało mi się uzyskać ale nie pasują do każdej maszynki. Czym agresywniejsza maszynka tym żyletka była mniej przyjemna na skórze i często występowało swędzenie po goleniu. Żyletki bardzo powtarzalne, nigdy nie udało mi się trafić na felerny egzemplarz a zużylem ich kilkanascie sztuk.

Offline Hussar

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Miejsce pobytu: Droszków
  • Wiek: 35
Odp: Feather
« Odpowiedź #1225 dnia: Kwietnia 16, 2022, 23:04:20 »
Moje odczucia są takie że przy pierwszym użyciu bardzo agresywne żyletki. Niestety przy kolejnych szybko tracą na ostrości
Ja nie chrapie, Ja śnie że jestem motocyklem