Forumowe gadgety

Aktualności

Autor Wątek: Jaka maszynka na początek?  (Przeczytany 556762 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Chemicalifornia

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 30
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1245 dnia: Grudnia 15, 2019, 02:34:57 »
To Muhle R41 plus żyletki Feather (tylko nie wiem czym się różnią wersje żółte od czarnych i czerwonych) będzie dobrym wyborem na start? :azn:

Rockwell 2C/6C jest lepszy jakościowo od Muhle? Bo chyba cenowo są zbliżone wbrew pozorom...
« Ostatnia zmiana: Grudnia 15, 2019, 02:44:20 wysłana przez Chemicalifornia »

Offline Marcin Es

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
  • "Amor patriae nostra lex"
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 44
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1246 dnia: Grudnia 15, 2019, 04:31:19 »
Nie wiem czy R41 będzie dobrym wyborem na start. Jak ja bym zaczynał przygodę z TG od R41 to raczej bym się zraził. Ale znam takie przypadki, że ktoś zaczynał od R41 i mu się spodobało. To zależy od kilku czynników. Rodzaj zarostu, wrażliwość skóry itp. mają duży wpływ na to. Jak ktoś ma kilka włosków na krzyż, jeszcze mięciutkie i rosnące regularnie i do tego skóra totalnie nie wrażliwa i nie skłonna do podrażnień to jak najbardziej będzie z R41 usatysfakcjonowany. Co do żyletek Feather, ja różnicy nie zauważyłem, ale podobno któraś wersja jest lepsza.
Moim zdaniem Rockwell jakościowo zbliżony jest do Muhle.

Online Robson

  • *
  • Wiadomości: 16731
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1247 dnia: Grudnia 15, 2019, 08:32:53 »
Tak trochę przewrotnie: prawie każda maszynka może być dobrym wyborem na start i prawie każda może być złym. Nie ma reguły i nie ma pewności póki nie skonfrontujesz jej ze swoim zarostem, oczekiwaniami i umiejętnościami.
Osobiście pierwszą "poważną" maszynką którą kupiłem była właśnie R89 i złego słowa o niej nie powiem. Oczywiście nie była idealna, ale takich maszynek nie ma, a jako sprzęt na początek spełniała moje oczekiwania. Później miałem również R41, której dla siebie nie wybrałbym jako tej pierwszej, mogłaby mnie zniechęcić do TG. Do chwili obecnej oba modele Muhle są u mnie (tą pierwszą użytkuje syn) i na żadnej nie zauważyłem żadnych oznak zużycia, więc jak wspomniano wcześniej nie demonizujmy z tą korozją.
W tym wątku jest wiele porad dotyczących maszynek "na początek" i niezależnie od tego, którą kupisz nie będziesz miał pewności, że dobrze wybrałeś. Moim zdaniem R89 jest "bezpieczniejszym" wyborem niż R41. Bezpieczniejszym w tym znaczeniu, że więcej początkujących osób dogadało się właśnie z tą maszynką, niż z jej agresywniejszą odmianą. Co oczywiście nie znaczy, że wszyscy.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline fiB

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 683
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiek: 36
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1248 dnia: Grudnia 15, 2019, 11:23:15 »
Osobiście po plastikowym wilkinsonie wybrałem Rockwell 6C, skusiły mnie wymienne płytki, przez które można zmieniać agresywność maszynki. Szybko skończyłem na 5 i 6. Niestety z moją szczeciną łagodne maszynki się nie dogadują. Kolejnym wyborem była R41 i to było to
Od siebie polecam rozważyć takie opcje:
1. Rockwell 6C zmieniając płytki sam zobaczysz jaka agresywność ci pasuje,
2. Muhle R89 jak będzie za łagodna, znudzi ci się, to dokupisz samą głowicę R41 i będziesz miał już dwie maszynki (ktoś już chyba to napisał)
3. Maszynka z regulacją nastawu, ktoś chyba na forum ostatnio wystawiał.
4. Coś innego co ci wpadnie w oko i tak za jakiś czas zmienisz chociażby z samej ciekawości ważne żeby wiedzieć co ci odpowiada, również pod względem wizualnym, z czasem określisz w kierunku chcesz iść, a i tak pewnie skończysz na brzytwie

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka


Offline Chemicalifornia

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 30
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1249 dnia: Grudnia 15, 2019, 22:06:01 »
Chyba wybiorę właśnie R89, bo ona chyba jest akurat gdzieś po środku jeśli chodzi o agresywność i potem zobaczę czy jest akurat, czy za mało/za bardzo agresywna... Tylko mam nadzieję, że nie będzie się zapychać jak moje Gillette Fusion i Wilkinson Quattro. Ew. 6c choć wizualnie nie podoba mi się tak bardzo jak R41/R89.

Do brzytwy bym chyba nie umiał tak się wykręcić jak na filmikach na yt haha xd Nie mówiąc o ostrzeniu  ???
« Ostatnia zmiana: Grudnia 15, 2019, 22:29:51 wysłana przez Chemicalifornia »

Offline JAkub.W

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 272
  • Miejsce pobytu: KONIN
  • Wiek: 36
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1250 dnia: Grudnia 15, 2019, 22:44:11 »
Moim zdaniem r89 nie jest po środku ale przy początku jeśli chodzi o agresywność, ale to tylko moje zdanie  :)

Offline Chemicalifornia

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 30
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1251 dnia: Grudnia 15, 2019, 22:52:06 »
Na sklepie F określili ją jako "Średniołagodne maszynki do golenia". Ja się nie znam.

Offline JAkub.W

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 272
  • Miejsce pobytu: KONIN
  • Wiek: 36
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1252 dnia: Grudnia 15, 2019, 22:58:24 »
To moje zdanie, zaczynając od r89 jeśli będziesz "kontynuować" dobór odpowiedniej maszynki i będziesz miał porównanie do choćby kilku innych podejrzewam że Sam stwierdzisz że jest ona jedną z mniej agresywnych czyli łagodna
« Ostatnia zmiana: Grudnia 15, 2019, 23:01:06 wysłana przez JAkub.W »

Przemo666

Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1253 dnia: Grudnia 15, 2019, 23:05:20 »
Przy okazji jeśli znasz żyletki wilkinsona z quattro, mogą się okazać niezłe na początek (sam przegoliłem 15+lat extreme 3 wilkinsona, były podobne do aktualnych żyletek classic). Ewentualna inwestycja w czarnego classica z rossmana czy supermarketu po odjęciu kosztu żyletek to jakieś 7, 8 pln dla mnie to był no-brainer na początku przygody. R89 to naprawdę dobra maszynka  ook

na początku skali to jest weishi i 40's superspeed , merkur/muhle 89 to pół oczka wyżej - imho a jak sie przyciśnie przy jednoczesnym napinaniu skóry lewą ręką to też potrafi dziabnąć  8)
« Ostatnia zmiana: Grudnia 15, 2019, 23:12:10 wysłana przez Przemo666 »

Offline Chemicalifornia

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 30
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1254 dnia: Kwietnia 25, 2020, 02:46:12 »
Kilka miesięcy minęło, a ja jeszcze nie mam maszynki (nie miałem do tego głowy) :(
Ale udało mi się zdobyć krem, pędzel i wieszaczek do niego  ;D

Piszę tu znów, bo chciałbym się dopytać o różnicę między Muhle R89 a EJ DE89. Czytałem/słyszałem, że są one bardzo podobne jeśli chodzi o agresywność. A co z jakością? Też jest podobna?

Offline Marcin Es

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
  • "Amor patriae nostra lex"
  • Miejsce pobytu: Toruń
  • Wiek: 44
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1255 dnia: Kwietnia 25, 2020, 05:00:20 »
Agresywność i jakość wykonania podobna, a nawet taka sama. Jedyna różnica przy EJ to to, że masz większy wybór rączek i możesz sobie wybrać czy gładka,  radełkowana, czy pokryta tworzywem/gumą, czy krótsza czy dłuższa itp.

Offline Troip

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1005
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 40
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1256 dnia: Kwietnia 25, 2020, 07:51:58 »
Jeśli chodzi o Muhle R89 to rączka tej maszynce jest jakimś nieporozumieniem.
Nie dość, że krótka, nie zapewnia dobrego oparcia dla moich palców (Niektórym to pasuje), to jeszcze jest lekka, przez co ciężar maszynki jest skoncentrowany na głowicy co pogłębia u mnie dyskomfort użytkowania.
A w wersji Grande jest gruba jakby ją ktoś morą wystrugał.
Także jak mnie najdzie na golenie R89 to przykręcam rączkę ze stali nierdzewnej od innej maszynki (w większości maszynek gwint jest ten sam i można dowolnie zmieniać rączki).

Nie wiem jak sprawa wygląda z Edwinem Jaggerem, bo go nie posiadam.

« Ostatnia zmiana: Kwietnia 25, 2020, 09:39:44 wysłana przez Troip »
Have A Great Shave, Have A Great Day!

Offline Fidelium

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1257 dnia: Kwietnia 25, 2020, 08:34:15 »
Moja pierwsza maszynka jest ze mną cały czas. Poczytałem i co by nie zmieniać co chwila, kupiłem regulowaną Qshave.

Offline akordeoniusta

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 214
  • Miejsce pobytu: Lubuskie-Łódź
  • Wiek: 76
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1258 dnia: Kwietnia 25, 2020, 11:20:26 »
EJ DE89 jest dobrą maszynką i jak na początek może być,nauczysz się operować dobrze EJ to i tak z biegiem czasu będziesz szukał czegoś nowego tutaj prawie wszyscy tak mają nie wyłączając mojej osoby ook.Ważne abyś nie wybierał na początek zbyt ostrego zestawu,maszynka+żyletka bo się można zrazić a EJ jest w moim przypadku dość łagodna np.z żyletką Astra zielona sprawuje się dobrze i nie powoduje podrażnień.Dojdziesz do wprawy to możesz poeksperymentować z agresywniejszymi zestawami aż znajdziesz swojego"gralla" shave1 ;D .

Offline Manticore

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Miejsce pobytu: Dąbrowa Górnicza
  • Wiek: 41
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1259 dnia: Kwietnia 25, 2020, 14:29:11 »
Podobnie jak koledzy polecam Muhle R89 lub EJ DE89. Głowica niemalże ta sama kwestia tylko gustu, która rączka bardziej ci odpowiada. Ja zaczynałem od R89 Grande i pomimo częstych zmian ( najczęściej z ciekawości) na agresywniejsze i zdecydowanie droższe maszynki ta pierwsza nadal u mnie pozostała. czasami sięgam po nią i nadal uważam, że to dobra maszynka - cena, jakość wykonania, skuteczność. U mnie dogadujemy się z większością żyletek - KAI, father, Astra zielona, Derby Premium, Perma Sharp i wiele innych. Na skuteczność i komfort golenia nie narzekam przy żadnej żyletce, jedynie przy pierwszym goleniu Featherem czarnym muszę trochę uważać. Ogólnie nic nowego nie odkryłem - niedroga, łagodna i w miarę skuteczna maszynka. Z pewnością nie poleciłbym na pierwszy wybór głowicy R41. Na to przyjdzie czas, a szkoda się zrazić do TG.  :)